Co zrobić, aby zachęcić dziecko do czytania?

Odpowiadając na pytanie zadane w tytule, muszę napisać, że nie wiem. To po co o tym piszę ?

Żeby podzielić się z wami tym, jak u nas to wygląda. Tymek i Kuba są jeszcze za mali, żeby czytać książki samodzielnie, ale to nie stoi na przeszkodzie, żeby zaangażować w to nas, rodziców.

Osobiście uwielbiam książki i zawsze chciałam, żeby moje dzieci też darzyły je sympatią, a już z pewnością ich nie niszczyły, jak to czasami się zdarza wśród małych pupili. Nie jestem zwolennikiem e-book`ów, gdyż zabierają one ten kontakt z samym papierem książki, zapachem stron i okładki.

Zawsze zazdrościłam znajomym, że ich dzieci potrafią zabrać książkę, usiąść w kącie i czytać. Zastanawiałam się czy to będzie możliwe, żeby moje pociechy też przejawiały takie zainteresowanie?Na dzień dzisiejszy jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić czy chłopcy będą lubili czytać książki czy nie.

Tymka pierwszą książką była ,,PUCIO uczy się mówić,, Marty G.-K., bardzo się mu spodobała wizerunkowo. Skąd wiem? Bo cały czas ją oglądał. Furore jednak zrobiła książka ,,KOLORY” wyd. Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o.o. Jest ona w formie obracanki, zawierająca zwierzątka w różnych kolorach i trzeba je dopasować do koloru tła. Tymkowi chyba najbardziej spodobało się to, że może w środku obracać elementy. Nie raz siadał sam na podłodze i sobie ją oglądał.

Na szczęście tak zostało mu do dzisiaj, siedzi na podłodze i ogląda wszystkie książki. Wyrzuca z regału bajki, wiem to głupie zachowanie, ale widocznie regał na książki go zbyt ogranicza. Aktualnie interesuje się koparkami i traktorami, więc przeszukuje wszystkie bajki zawierające te dwa rodzaje aut. Dzięki temu ciągnie go do tych książek i chce je oglądać. Dodatkowo prosi mnie, żebym w międzyczasie jego oglądania, przeczytała mu którąś z nich, zawsze podając mi do ręki. Kuba za to cieszy się jak czytamy wszyscy razem, bo chyba myśli, że z nim rozmawiam.

Niesamowite jest to w jaki sposób książki wpływają na dziecko. Po Tymku widzę, że zmuszają go do myślenia, uruchomienia wyobraźni, rozwijają jego spostrzegawczość i zainteresowania. Jedna mała głupia bajka o koparkach staje się cennym nabytkiem dla dziecka.

Zachęcam was rodzice to tego, aby pokazywać dziecku książki, oglądać je lub wspólnie czytać. Wiadomo, każde dziecko jest inne, ale spokojne podejście do tematu, poświęcenie swojego czasu wolnego oraz zainteresowania, może wpłynąć na pozytywny rozwój waszej pociechy. Początkowo proponuje proste bajki ilustrowane lub o których wspomniałam powyżej, aby dziecko się zaciekawiło, pooglądało, ale broń boże nie przestraszyło. Nam się udało, dzięki takim spokojnym, ale zamierzonym czynnością, oderwać Tymka od świata komputera, bajek i telefonu, pokazując mu, że w książkach też można znaleźć dużo interesujących jego samego rzeczy. Dzięki temu sam chętnie bierze je i ogląda to, co się mu podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *