Relację między rodzeństwem.

Relacje między rodzeństwem, jak twierdzą naukowcy, są najbardziej trwałymi więzami jednostki.

Czy się z tym zgadzam? Oczywiście. Dawno już chciałam poruszyć ten temat ze względu na moich chłopców, ale dzisiejsze odwiedziny mojej siostry utwierdziły mnie w tym, że czas i o tym napisać.

Rodzeństwo.

Kto ma brata lub siostrę to wie bardzo dobrze o czym piszę. Czy nie skoczyłbyś za nim w ogień? Myślę, że tak. Tak też jest z moją siostrą. Nie powiem jak byłyśmy młodsze trochę mi przeszkadzała, nie lubiłyśmy się za bardzo, ona chciała robić ze mną wszystko, a dla mnie była przeszkodą. Dzisiaj jest całkiem inaczej… Jest moją najlepszą przyjaciółką, która zawsze mi pomoże i której wszystko mogę powiedzieć, a ona doradzi mi jak najlepiej potrafi. Jednak dzisiaj już każdy ma swoją rodzinę i dzieli nas kilkadziesiąt kilometrów. Dzisiaj już jest inaczej, trudniej.

Tymek i Kuba.

Gdy dowiedziałam się, że za niedługo na świecie powitamy kolejnego naszego słodkiego przystojniaka, zaczęłam się obawiać… Czego? Tego, że różnica wieku między chłopakami będzie nie wielka bo tylko 2 lata. Myślałam, że Tymek nie zrozumie kim jest Kuba, że nie obdarzy go wystarczająco miłością braterską. Wszyscy mówili, że będzie bardzo zazdrosny i sobie może nie poradzić z nową sytuacją, zamieniając miłość w nienawiść. Rozpytywałam rodziców, którzy mają dzieci z podobną różnicą lat, jak to zrobili, że ich dzieci się brzydko mówiąc ,,nie pozabijały”. Opinie i rady były różne. Jedni twierdzili, że do dzisiaj ich dzieci się nie znoszą, nie potrafią znaleźć ze sobą nic wspólnego. Szczerze mówiąc byłam przerażona. Po urodzeniu Kuby było ciężko nie powiem, bo Tymek poczuł, że spadł trochę z piedestału. Odczuł, że jest ktoś inny komu rodzice poświęcają uwagę. Dlatego chciałam, żeby zrozumiał, że to nie jest sytuacja chwilowa i za chwile wszystko wróci do normy.

Co zrobić, żeby stworzyć trwałą więź między dziećmi?

Przekonać starszego dzieciaka, że młodszy, który dopiero, co się pojawił na świecie nie chce zabrać całej miłości rodziców. Pokazać, że tak samo jak rodzice, on też może pokochać brata lub siostrę. W końcu poprosić go, aby pomógł w zwykłych czynnościach na przykład chociażby pielęgnacyjnych przy rodzeństwie, robiąc błahe rzeczy. I tak kiedy Tymek chce pogłaskać czy przytulić brata, nigdy mu tego nie zabraniam. Gdy chce pomóc przy kąpaniu, przebieraniu, chętnie mu pozwalam, nawet gdy mija się to z celem. Jak wychodzę na spacer to nie z jednym, ale zawsze z nimi dwoma. Dlaczego? Żeby wiedzieli, że żaden z nich nie jest faworyzowany, czy też lepiej traktowany.

Jak to wygląda dzisiaj?

Nie wiem czy ten efekt się utrzyma, ale tego nie wie chyba sam Tymek. Jednakże dzisiaj mogę pochwalić się, że udało mi się nauczyć Tymusia miłości do brata. Skąd to wiem? Tymek sam od siebie przytula i całuje brata. Kiedy Kuba płacze to Tymek pierwszy próbuje go uspokoić, zaczyna się z nim bawić. Jak wraca z przedszkola to pierwsze, co robi w domu to głaska braciszka, a dopiero później zajmuje się swoimi sprawami. Oczywiście czasami jest lekki przejaw zazdrości, ale to nie jest nienawiść.

Myślę i w sumie to chciałabym, żeby kiedyś w dorosłym życiu byli dla siebie najważniejsi i wiedzieli, że jeden drugiemu zawsze pomoże, niezależnie od sytuacji. Do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć to pewne, ale też nie można pozostawić wszystkiego swojemu biegowi, gdyż między takimi uczuciami jak zazdrość, a nienawiść jest bardzo cienka granica. Po jej przekroczeniu na pewno ciężej jest wrócić do poprzedniego stanu lub w ogóle się nie da. Nie raz jest tak, że jak powiemy osobie bliskiej coś przykrego, to później tego żałujemy lub zastanawiamy się czy czasami nie przesadziliśmy. Pamiętajmy, że: ,, rodzeństwo to cząstka dzieciństwa, która będzie z Tobą na zawsze”.

Jedna myśl w temacie “Relację między rodzeństwem.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *